Każdy dzień jest taki sam, ubieram się, czytam z kartek, i idę spać, budzę się krzycząc imię Prim, Peeta otwiera drzwi i bierze mnie w ramiona.
- Katniss, godzina do przyjazdu. - Mówi Haymitch.
- Dobrze. - Siedzę na krześle w wagonie restauracyjnym, trzymam kubek z herbatą.
- Idź do siebie, czeka tam na ciebie Cinna.
- Dobrze - Powtarzam i wstaje z krzesła. Otwieram drzwi.
- Cześć. - Mówi Cinna.
- Cześć. - Mówię radośnie.
- Pokaż twarz. - Mówi Flavius - Zamknij oczy - Maluje mi powieki. - Rozbierz się. -Posłusznie wykonuje polecenie. Po paru minutach dostaje koszulkę, skórzaną kurtkę, i legginsy. - Ubierz się. - Robię to.- Daj rękę. - Podaję a on instaluje tipsy. - Druga. - Robi z kolejną to samo.
- Możemy iść. - Mówi Cinna i wychodzimy. Czekamy na korytarzu.
- Cześć, Katniss. - Mówi jakiś głos za mną. Odwracam się i widzę Peete. Patrzę przez okno. Po parunastu minutach widzę naszą zatęchłą stacyjkę. Są jest tam dużo osób, głównie przyjaciele Peety, ale widzę tam Madge, promiennie się uśmiechającą, Gale'a. Mamę, Prim, moją, kochaną, malutką Prim. Pociąg staje, a drzwi się otwierają. Prim do mnie podbiega i przytula. Także ją obejmuje.
- Cześć Prim. - Mówię, nie puszczając jej.
- Witaj Katniss. - Puszcza mnie.
- Cześć mamo. - Obejmuje ją delikatnie. Ona się uśmiecha.
- Dzieńdobry Kotna. - Mówi Gale.
- Cześć Gale.- Później witam się z Madge, i innymi ludźmi. Potem idziemy do domu. Gdy jesteśmy w domu mówie Prim o tym że Effie i Haymitch są razem.
- Effie Tinkiet? Dziwne...
- Wiem. Zresztą chodźmy do nich.- Ubieramy się, wychodzimy i pukamy do drzwi Haymitcha. Otwiera nam Effie.
- Witaj Katniss. Przyszłaś z Prim? Fajnie. - Effie ma na sobie jeansy i czerwoną bluzkę. Jej ognisto rude włosy ma splecione w warkocz aż do kolan. Bez makijażu wygląda młodo, na jakieś 26 lat.
- To ty, Effie?- Pyta Prim z niedowierzaniem.
- Prim, mówi się "pani".- Upominam ją.
- Czemu? - Pyta się Effie. Jestem trochę zdziwiona. Ona zawsze tak dużą wagę przykładała do manier. Haymitch ją zmienia. Ale chyba na leprze. Haymitch schodzi na dół.
- Cześć wam wszystkim- Mówi, ale nie obchodzimy go, bo właśnie sięga po wódkę. Zanim zdąży sobie nalać, Effie zabiera mu flaszkę.
- Piłeś już dziś. - Mówi delikatnie Effie.
- Ej... No Effie. Oddaj. - Mówi.
- Nie muszę.- Effie wskakuje szybko w obcasy, dzięki którym jest wyższa od mojego mentora. Butelkę z wódką odkręca i wylewa na dwór.
- Ej! To nie fear!
- Możliwe. - Potwierdza Effie. Prim się śmieje. Po chwili dołączam do niej.
- Jesteście śmieszni. - Mówi Prim.
- Dobra my idziemy. Prim chodź. - Mówię.
-Pa! - Mówi Prim z uśmiechem. Wychodzimy. Widzę Peetę na dworze. Patrzę na niego. Czuje że muszę coś powiedzieć, nawet wydukać coś. Nie. Nie udaje mi się to. - Cześć!- Mówi Prim. Jestem jej wdzięczna. To ona zaczęła, jestem jej za to wdzięczna.
- Cześć Prim. - Mówi - Witaj Katniss. - Mówi z uśmiechem. Nie wiem co zrobić. Uśmiecham się. Przytulam się do niego.
- Witaj Peeta.
- Ja pójdę. - Mówi Prim, mimo to siada na ławce obok i obserwuje. Nie bardzo nas to obchodzi. Jednak po paru minutach tylko tego że stoimy, moja siostra się nudzi. Idzie do domu.
- Katniss, kocham cię.- Mówi. Klęka. O kurwa. Myślę, bo wiem co się zaraz stanie. Tak jak myślałam, Peeta wyciągnął pierścionek. - Wyjdziesz za mnie? Tak naprawdę.
- Tak, Peeta. - Mówią moje usta, nie ja. Nie wydałam im tego polecenia. Może to podświadomość? Może to ona wydaje moim ustom polecenia? A jeśli tak, to znaczy że podświadomie chciałam tego... Nie, nie, nie... "A może", mówi coś w mojej głowie. Pragnę by ten głos w mojej głowie się zamknął. W dodatku mówi głosem Snowa... Przytulam Peetę. Mimo wszystko nie chcę by czuł się źle z mojego powodu. W tym samym momencie burczy mi w brzuchu.
- Jesteś głodna?
- Trochę.
- Chodź. - Prowadzi mnie do swojego domu. W domu ma dużo obrazów. Teraz widzę że tamto na ciastkach to dziecinada. Te obrazy natomiast są tak realne, że aż się pogubiłam co jest zdjęciem oprawionym w ramkę, a co obrazem. - Katniss. A to było naprawdę?
- Tak, Peeta, to było naprawdę.- Mówię, ja to mówię, nie moje usta, podświadomość z głosem Snowa. Tylko ja.
- Kocham cię. - Całuje mnie.
- Ja ciebie też.
Extra ! Trochę mało akcji ale faajnie :3
OdpowiedzUsuń~Katniss z AWZSOBG
No... wiesz... cz€sto troszk€ mi przeszkadzaj te przeklestwa ale ogulnie swietnie piszesz
OdpowiedzUsuń