sobota, 10 maja 2014

Rozdział 13:

   Uspokajam się na próźbę Peety. 
   Myślę o Dwunastce, o Prim, ciekawe jak zareaguje na to że będzie ciocią? Może się ucieszy, w końcu uwielbia się kimś opiekować. Przez mózg przetykają mi się obrazy osób z mojego Dystryktu. Mama, Śliska Sae, Delly, Gale... Właśnie, Gale. Jak on zareaguje? Może będzie wściekły? Mam wyrzuty sumienia. Wycieram twarz serwetką.
- Idę spać. - Mówię, ale wiem że będzie mnie nękać wizja dwunastolatka gonionego przez zawodowców. Peeta wstaje i pomaga mi iść. Przecież nie jestem kaleką! - Peeta! Ciąża to nie choroba! Nie jestem kaleką! - Warczę wściekła, co z tego że jestem w ciąży! Nadal jestem w pełni sprawna! Nic mi nie jest. Nadal potrafię się poruszać.
-Dobra! - Peeta rozkłada ręce w geście "to nie ja, ja nic nie robię".
-Ja myślę!- Burczę i idę do sypialni. Gdy jestem w korytarzu słyszę jak Peeta mówi:
-To będzie ciężkie dziewięć miesięcy... - Tak, Peeta. Jakbyś zgadł. 
   Idę spać. Śnią mi się Dożynki, podstarzała Effie losuje nazwisko Mellark, lecz z tłumu nie wychodzi Peeta ani jego rodzeństwo, tylko ten sam chłopiec który mi się wyobraził wcześniej jako mój syn. Budzę się z krzykiem, zlana potem, jak wariatka młócę rękami. Peeta się budzi i bierze mnie w ramiona. 
-Katniss? O co chodzi? - Szepcze mi do ucha.
-Nic. - Nawet się zwierzać mnie mam ochoty. Peeta unosi brwi, bo nie wieży mi.- Koszmary. - Mówię bo mnie to przerasta. Przytula mnie, a ja zasypiam. 

   Budzę się. Ubieram. I wychodzę na taras. Robię to wszystko bardzo nie naturalnie, jak robot na coś zaprogramowany. Na mojej twarzy nie ma emocji. Usta zmieniają się w dwie różowe kreski, idealnie proste. Oczy są zimne i patrzą tylko przed siebie. Głowa jest delikatnie podniesiona do góry. Jem śniadanie cicho, nic nie mówię. Potem siedzę na kanapie i gapię się w telewizor trwa program o tym, o...  Nie wiem o czym bo nic nie słucham, tylko głupio się patrzę w przestrzeń. Siedzę nienaturalnie prosto. 
    Coś wyrywa mnie z mojego sztucznego letargu. Peeta siada na kanapie i bierze pilota.
- Oglądasz coś? Chcę przełączyć. - Niby banalne zdania, ale to próba nawiązania rozmowy. 
-Nie. - Odpowiadam krótko, ale przytulam go.






Pomocy!! Nie mam weny!! 








1 komentarz:

  1. Chcę zobaczyć postarzałą Effie :d Świetnie jak zawsze. Sorka że tak późno komentuje ale mam mega braki w czytaniu :P
    ~S

    OdpowiedzUsuń