niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 19: Nóż na gardle.

  Mija południe, mija wieczór. Późnym wieczorem chcę spać. Idę do sypialni i zasypiam.


***

  Jestem w lesie, innym niż mój las, wokół Dwunastki. 
  Widzę dziewczynkę, na oko dziesięcioletnią. Ma na sobie zwiewną, czarną szatę, wygląda jakby była uszyta z chust. Dziewczyna jest blada, ma czarne włosy do ziemi, ma przeraźliwie chude ciało, jakby umarła z głodu.  Wygląda jak duch. Dziewczynka siada na kamieniu i zaczyna śpiewać:

Ona go uratować nie zdążyła.
Bo wybiła TA godzina. 
On odszedł tam, 
W siną dal...


Ona go kochała, 
Po jego śmierci się na dno staczała.
To dla niej okropne było,
Ale niestety się zdarzyło...


Ona rozpaczała,
Jeszcze niżej się staczała... 
Ona z rozpaczy TO samo zrobiła,
W końcu się z nim połączyła...

Co by ona nie zrobiła, 
Jego warta nigdy nie była. 
Od zawsze to wiedziała, 
Ale się starała, 
To nic nie dało, 
W końcu to ona stała się ofiarą. 

Dziewczynka kończy, czy to było o mnie? O mojej nie dalekiej przyszłości?
- Co to było?
- Śpiesz się. - Odpowiada tajemniczo. 
- Co? - Dziewczynka się na mnie patrzy. Co raz bardziej nabieram pewności, że to moja przyszłość. 
- Dobrze myślisz, nie mylisz się, śpiesz się. - Dziewczynka rozpływa się w powietrzu, pozostawiając za sobą czarną jak popiół mgłę w miejscu w którym siedziała. 

***

Budzi mnie to, że ktoś bawi się moimi rękoma, pewnie Peeta. Nie otwieram oczu, za bardzo chcę spać. 
- Peeta, zostaw, chcę spać. - Mruczę ledwo przytomnym tonem. Nie zostawia. - Zostaw, nie rozumiesz? Chcę spać.
- Nie ma spania, Kotna. - Na dźwięk tego głosu wzdrygam się i budzę, jestem nadal w mojej sypialni. On się nie bawił moimi dłońmi, on je związywał razem, ale nie to mnie najbardziej przeraża w całej tej scenie. 
  Peeta, bowiem jest trzymany przez kolegę Gale'a, w okolicach tchawicy ma przystawiony nóż...







 Zostawiam was z takim niezbyt szczęśliwym zakończeniem, ale to mi podpowiada wena, a jej się nie ignoruje. 
  Piosenkę sama wymyśliłam, podczas... Siedzenia na kiblu... PROSZĘ O NIE KOPIOWANIE PIOSENKI!
Jeśli tak się stanie, pozwę was za prawa autorskie! (Żart, taki ze mnie prawnik, jak z koziej dupy trąba. 


~Invictus















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz