***
Jestem w lesie, innym niż mój las, wokół Dwunastki.
Widzę dziewczynkę, na oko dziesięcioletnią. Ma na sobie zwiewną, czarną szatę, wygląda jakby była uszyta z chust. Dziewczyna jest blada, ma czarne włosy do ziemi, ma przeraźliwie chude ciało, jakby umarła z głodu. Wygląda jak duch. Dziewczynka siada na kamieniu i zaczyna śpiewać:
Ona go uratować nie zdążyła.
Bo wybiła TA godzina.
On odszedł tam,
W siną dal...
Ona go kochała,
Po jego śmierci się na dno staczała.
To dla niej okropne było,
Ale niestety się zdarzyło...
Ona rozpaczała,
Jeszcze niżej się staczała...
Ona z rozpaczy TO samo zrobiła,
W końcu się z nim połączyła...
Co by ona nie zrobiła,
Jego warta nigdy nie była.
Od zawsze to wiedziała,
Ale się starała,
To nic nie dało,
W końcu to ona stała się ofiarą.
Dziewczynka kończy, czy to było o mnie? O mojej nie dalekiej przyszłości?
- Co to było?
- Śpiesz się. - Odpowiada tajemniczo.
- Co? - Dziewczynka się na mnie patrzy. Co raz bardziej nabieram pewności, że to moja przyszłość.
- Dobrze myślisz, nie mylisz się, śpiesz się. - Dziewczynka rozpływa się w powietrzu, pozostawiając za sobą czarną jak popiół mgłę w miejscu w którym siedziała.
***
Budzi mnie to, że ktoś bawi się moimi rękoma, pewnie Peeta. Nie otwieram oczu, za bardzo chcę spać.
- Peeta, zostaw, chcę spać. - Mruczę ledwo przytomnym tonem. Nie zostawia. - Zostaw, nie rozumiesz? Chcę spać.
- Nie ma spania, Kotna. - Na dźwięk tego głosu wzdrygam się i budzę, jestem nadal w mojej sypialni. On się nie bawił moimi dłońmi, on je związywał razem, ale nie to mnie najbardziej przeraża w całej tej scenie.
Peeta, bowiem jest trzymany przez kolegę Gale'a, w okolicach tchawicy ma przystawiony nóż...
Zostawiam was z takim niezbyt szczęśliwym zakończeniem, ale to mi podpowiada wena, a jej się nie ignoruje.
Piosenkę sama wymyśliłam, podczas... Siedzenia na kiblu... PROSZĘ O NIE KOPIOWANIE PIOSENKI!
Jeśli tak się stanie, pozwę was za prawa autorskie! (Żart, taki ze mnie prawnik, jak z koziej dupy trąba.
- Peeta, zostaw, chcę spać. - Mruczę ledwo przytomnym tonem. Nie zostawia. - Zostaw, nie rozumiesz? Chcę spać.
- Nie ma spania, Kotna. - Na dźwięk tego głosu wzdrygam się i budzę, jestem nadal w mojej sypialni. On się nie bawił moimi dłońmi, on je związywał razem, ale nie to mnie najbardziej przeraża w całej tej scenie.
Peeta, bowiem jest trzymany przez kolegę Gale'a, w okolicach tchawicy ma przystawiony nóż...
Zostawiam was z takim niezbyt szczęśliwym zakończeniem, ale to mi podpowiada wena, a jej się nie ignoruje.
Piosenkę sama wymyśliłam, podczas... Siedzenia na kiblu... PROSZĘ O NIE KOPIOWANIE PIOSENKI!
Jeśli tak się stanie, pozwę was za prawa autorskie! (Żart, taki ze mnie prawnik, jak z koziej dupy trąba.
~Invictus
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz